Uroki Fort-de-France

Piękne, urokliwe miasto Fort-de-France kusi turystów wieloma rzadkimi atrakcjami. Jest pierwszym karaibskim miastem, z jakim turyści z Europy mają styczność. Ma ono bujną, kolorową przeszłość, nawiedzane było wieloma kataklizmami, wielokrotnie odbudowywane, ale zawsze i nieustannie wspaniałe.

Przejdźmy się wąskimi, malowniczymi uliczkami, wchłońmy zapachy lokalnych rynków, rozkoszujmy się widokami zatoki Carenage… Miasto owo posiada typowo karaibskiego, kolorowego ducha i pulsuje życiem. Przyjrzyjmy się bliżej atrakcjom i zaletom tego miejsca.

Fort-de-France zostało wybudowane ze względu na swoją strategiczną lokalizację dzięki naturalnej osłonie klifów zatoki. Pierwszy niewielki fort został wzniesiony w 1638 roku, a po zwycięstwie nad Duńczykami w 1674 roku został rozbudowany i mocniej ufortyfikowany. Obok fortu powoli rozwijało się miasto, które pozostawało w cieniu Saint-Pierre aż do pamiętnego wybuchu wulkanu w 1902 roku. Strategiczna rola fortu była redukowana wraz z upływem czasu, a w XIX wieku miejsce zostało przekształcone w ZOO. Obecnie obiekt jest własnością marynarki wojennej i można go zwiedzać wraz z przewodnikiem.

Przejdźmy w głąb miasta… Jedną z najpiękniejszych atrakcji jest niewątpliwie Bibliothèque Schoelcher, czyli biblioteka Schoelchera, nazwana tak na cześć francuskiego abolicjonisty, który zaciekle walczył z niewolnictwem w Koloniach oraz ubiegał się o dostęp do kultury dla wszystkich mieszkańców. Budynek przypomina chińską pagodę, a co ciekawsze, pierwotnie był zaprezentowany na Targach w Paryżu w 1889 roku, a następnie rozmontowany, przewieziony statkiem i złożony w całość na Martynice. Zbiory liczą ponad 130 000 woluminów i dostęp do nich ma każdy.

Drugą atrakcją jest Katedra Saint – Louis. Została wybudowana w 1671 roku i przechodziła wiele nieszczęść – w 1674 roku została spalona, w 1839 roku uszkodziło ją trzęsienie ziemi, kolejne podpalenie nastąpiło w 1890, a w 1953 kolejne trzęsienie ziemi dokonało dzieła zniszczenia. Ostatecznie w 1978 roku budynek został całkowicie odbudowany zgodnie z pierwotnym projektem francuskiego architekta Henri Picq. Wnętrze zaskakuje przestrzennością, a oko przykuwają organy (Wielkie Organy) i witraże.

Warto także, będąc na miejscu, zwiedzić Muzeum Archeologii i Prehistorii, składające się z 1500 wystaw , które prezentują historię Martyniki do 4 tysięcy lat przed p.n.e. Znajdziemy tu zdjęcia z XIX wieku, między innymi bardzo ciekawą kolekcję prezentującą budowę budynków opartych o metalowe konstrukcje, opierające się naturalnym kataklizmom.

Jeśli o kataklizmy chodzi, to nie wolno zapominać o ilości naturalnych nieszczęść, które po kolei nawiedzały miasto. Powódź w 1724, epidemia żółtej febry w 1762, cyklon w 1766, trzęsienie ziemi w 1771, i wiele, wiele innych występujących przez kolejne stulecia wpisały się w bogatą historię tego miejsca i wpłynęły na jego obecny charakter.

Poza atrakcjami typowo turystycznymi, znajdziemy tu też inne ciekawostki. Żeby w pełni poczuć atmosferę Fort-de-France, warto wybrać się na lokalne rynki. Hale Big Market otwarte są od bladego świtu, podobnie wcześnie rozpoczynają działalność handlowcy na Rynku Rybnym koło rzeki Madame. W tych miejscach gromadzi się w godzinach porannych większa część mieszkańców tego kolorowego miasta.

Big Market zwany jest też Rynkiem Przypraw, znajdziemy tam między innymi wanilię, rum, warzywa, owoce…. Ten Rynek czynny jest od 6 rano do 15, a usytuowany jest na Rue Antoine Siger. Rynek Rybny znajduje się zaś na Canal Levassor, i oferuje wiele gatunków ryb i skorupiaków. A żeby zakupy były kompletne, obok niego znajdziemy Rynek Warzywny – znajdziemy tam wszelkie lokalne warzywa i owoce.

Nieważne, czy Fort-de-France jest tylko przystankiem na drodze ku innym wyspom, czy miastem docelowym, pobyt w tym mieście może być prawdziwą przyjemnością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *