Transport na Haiti

Główne lotnisko Haiti, które przyjmowało loty zagraniczne, znajduje się w okolicach Port-au-Prince, rejonie dotkniętym wstrząsami sejsmicznymi i z tego względu jego funkcjonowanie zostało znacznie utrudnione. Drugie znajduje się na północy kraju w Cap-Haitien. Dlatego być może lepiej wylądować w Santo Domingo na Dominikanie, a resztę drogi pokonać drogą lądową, tym bardziej, że nawet przed trzęsieniem ziemi nie było bezpośrednich lotów na Haiti z Europy i trzeba się było przesiadać w Stanach Zjednoczonych albo właśnie na sąsiedniej Dominikanie. Podstawą transportu na Haiti są wieloosobowe taksówki i minibusy w jednym zwane tap-tap i pomalowane na różnokolorowo, w niesłychane wzory. Dostępne są także tradycyjne taksówki oraz wypożyczalnie samochodów, choć najprawdopodobniej większość znajdowała się w zniszczonej przez trzęsienie ziemi stolicy kraju. Poza metropolią funkcjonuje sieć długodystansowych autobusów, choć na pewno i tu nastąpiły spore zmiany w rozkładzie, o ile w ogóle przejazd jest możliwy. Obowiązuje ruch prawostronny, długość dróg bitych na Haiti to jedynie 1000 km.

Kuchnia Haiti

Kreolska kuchnia Haiti oparta jest na ryżu, fasoli, kukurydzy i drobiu. Najbardziej typowe danie to zatem „Du riz a pois” czyli fasola z ryżem właśnie. Mamy też „Mais Moulu” czyli kaszkę kukurydzianą, smażone platany – „Tassot et Banane Pesé” oraz „Du riz a poulet” – ryż z kurczakiem. Z innych mięs podawana jest także wieprzowina oraz koźlina. Kuchnia jest raczej prosta, za to bardzo intensywnie przyprawiona (czosnek, oregano, pieprz, papryka).

Tip! Więcej o kuchnia Haiti oraz kilka przepisów można znaleźć oczywiście w sieci.

Na Haiti produkuje się także rum pod znaną na świecie marką Barbancourt. Inny typowy Haiti napój wysokoprocentowy to Clairin produkowany z melasy trzcinowej. Ze względu na zniszczenia, jakie wywołało na Haiti ostatnie trzęsienie ziemi, dostęp do żywności jest mocno ograniczony nawet dla lokalnej ludności. Wiele restauracji uległo zniszczeniu, dlatego też smak haitańskich potraw będziemy musieli poznawać raczej w lokalach położonych poza wyspą, serwujących przysmaki z Haiti. Wyprawa na wyspę w takich warunkach w celach czysto turystycznych graniczy z szaleństwem, za to na pewno przyda się pomoc ochotników (choć z całą pewnością większość z nich będzie pracować wyłącznie w Polsce). O szczegóły można zapytać w oddziałach Caritasu lub PAH.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *