Transport na Dominikanie

Istnieje kilka możliwości przemieszczania się po Dominikanie – prywatnym autem lub korzystając z miejskich przewoźników. Transport publiczny ma różne oblicza. Pierwszym i najpopularniejszym środkiem lokomocji są mini vany nazywane gua-guas. Są przeważnie niemiłosiernie zatłoczone, jednak stosunkowo tanie. Gua-guas zawiozą cię praktycznie wszędzie – ale uwaga: komfort jazdy pozostawia wiele do życzenia.

Publicos to typ samochodów sedan z „czymś” przypominającym napis taxi na szczycie nadwozia. Dominikańczycy korzystają z publicos przeważnie, by dostać się do pracy lub do domu. Sytuacja wygląda podobnie jak w Warszawie czy Krakowie – mieszkańcy korzystają z nich w sytuacjach podbramkowych. Pamiętaj jednak, że jeśli istnieje miejsce w aucie, zawsze może dosiąść się ktoś inny, ale nie zrażaj się, to intrygujący sposób na poznawanie nowych ludzi.

Motoconchos to także popularny środek transportu – dla nas Europejczyków dość egzotyczny, bowiem jest to po prostu taksówka na motocyklu. Nie ma ona dobrej sławy, bo uchodzi za najniebezpieczniejszy sposób przemieszczania się, który jest powodem wielu wypadków.

Dominican Taxi czy Dominican Airport Transfers to najczęściej wybierany sposób dostania się na lotnisko. Pięć osób w aucie zmniejsza cenę przejazdu; nie jest zatem niczym dziwnym, że po drodze zabierani są kolejni turyści. Jadąc gua-guas czy zwyczajną taksówką miej na uwadze, że w samym Santo Domingo są aż trzy hotele o nazwie Hotel Santo Domingo. Pamiętaj o podaniu adresu, ponieważ możesz się dość mocno rozczarować wysokością rachunku, gdy będziesz krążyć po mieście szukając właściwego hotelu.

Turyści korzystający z wypożyczonych aut i udający się do stolicy dość często są zatrzymywani przez lokalną policję i pouczani o dokonanych wykroczeniach. Teraz uwaga – polemika z władzą może skończyć się mało fortunnie. Policjantowi wystarczy wręczyć podarunek za udzieloną „lekcję”. Z reguły nie przekracza on pięciu USD. W tych szerokościach geograficznych uważane jest za normalne.

Dominującą gałęzią gospodarki od dekad jest turystyka, a kolejne ważne dziedziny to telekomunikacja, bankowość, przemysł tekstylny, wydobycie złota, żelaza, niklu, produkcja ryżu, cukru, cementu. Walutą jest dominikańskie peso, ale faktem jest, że większość restauracji i klubów nie pogardzi dolarem amerykańskim, którym płacą turyści.

Sklepy – w szczególności w mniej turystycznych rejonach – nie akceptują tej waluty i wymagane jest posiadanie peso. Innymi słowy dolar nie otwiera wszystkich drzwi, jak się popularnie uważa. Jeśli mamy obcą walutę, to najlepiej skierować się do banku lub specjalnego kantoru nazywanego Casa De Cambio. Nie poleca się korzystania z wymiany w recepcjach hoteli (niektóre z nich mają to w swojej ofercie) z prostego powodu – wymiana nastąpi po bardzo dla nas niekorzystnym  kursie.

Kolejną ciekawostką jest, że w Republice Dominikany nie ma urzędowej kontroli nad wymianą walut. O ile wymiana peso na euro lub dolara amerykańskiego możliwa jest praktycznie wszędzie, o tyle inne waluty kupić można bezpiecznie w Banco De Reservas, który jest oddziałem banku centralnego. Karty kredytowe (Visa, Master Card, American Express) są akceptowane w większości miejsc odwiedzanych przez turystów, ale nie zdziwmy się, kiedy pani ekspedientka odpowie nam zza lady, że nie ma czytnika.

Jesteśmy w końcu na wyspie. Wspominamy o walucie w kontekście transportu nie bez powodu. W podróży posiadanie gotówki, drobnych i zróżnicowanej waluty może okazać się bardzo, ale to bardzo przydatne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *